kawałek z Allison i blogu Czadu .... znajomymi rowerowych spotkaliśmy w Stambule
/ / 08 grudnia, 2010 / / 3 Komentarze » / / Sprawdź je
Stambuł ma długą historię bycia wielkim skrzyżowaniem. Etniczna mieszanka narodu tureckiego w ogóle przypomina naszego kraju i ośrodkiem miejskim-of-to-wszystko to staje się jeszcze bardziej destylowana i oczywiste. Oczywiście, ten pomysł z "East Meets West" jest mocno sprzedawane i wprowadzane do obrotu w mieście przepełnionej turystów, a po pobycie za pośrednictwem innych autentycznych miejscach, to szybko przetarł nam w niewłaściwy sposób. Dowiedzieliśmy się od życia w turystycznej okolicy, że każde takie miejsce ma bardziej realistyczny stronie, gdzie z dnia na dzień życie rolki na i piękno banału leży w otwartym wyświetlaczu. Pewnego dnia, podczas jedzenia baklava i obserwując tłumy turystów marszu przez dwa ludzie przyszedł i otworzył drzwi do takiej kultury w Stambule. (Shaun i Maarten)
Ponieważ miasto jest utworzony z dwóch półwyspów oddzielonych przez Cieśninę Bosfor, to tylko naturalne, że tak wielu podróżnych nie mogły przedostać się przez w drodze do gdzieś. Dotyczy to turystów rowerowych, którzy, stosunkowo nieliczne, wydają się gromadzą się tam, gdzie piwo i opony są sprzedawane. Stąd, jak oglądaliśmy dwa koledzy dirtbags patrząc ponad naszymi rowerami byliśmy szybko w stanie wywnioskować, że były one rzeczywiście członkowie naszego plemienia daleko rzucił. Po krótkiej rozmowie mieliśmy się razem na drugiej stronie prosto do skromnej dzielnicy, gdzie chcemy dzielić dwa dni opowiadania, wymiany informacji oraz łagodny comeradery, że pochodzi od wzajemnego zrozumienia. Istnieje wiele sposobów, aby zobaczyć świat, tylko niewielu z nas robi to w ten sposób. To sprawia, że nasza droga poczuć niezwykłe w czasach, w które możemy uzyskać niepowtarzalny widok miejsc, które odwiedzają podczas prezentacji niepowtarzalny widok dla ludzi, których spotykamy. Istnieje również powietrze wolności wśród rowerzystów, które nie wydają się przenikać w tłumie turystów w ogóle. Być może jest to spowodowane tym samowystarczalności lub uczucie, że jesteśmy jakoś uosabiających zmiany chcemy ujrzeć w naszym świecie ... Być może. Ale bardziej to uczucie, to poczucie przygody wydaje się być zakorzenione w samej naturze naszego przedsięwzięcia. Gdy angażujemy się podróżuje w ten sposób, wykonujemy ruch, który contraindicates zobowiązania, obejmuje trudności, że konwencjonalne Wakacje są przeznaczone do sterowania wokół, iw ten sposób stawia nas na łaskę zwykłych ludzi i okoliczności codziennego. Większość z nas zakłada, że banalne, przyziemne i przemysłowych są wypełnione ponadczasowe piękno, które w pełni objawia się w tempie rowerze. Kilka chodziki możemy spotkać (i mamy z nimi spotkać, chodząc od, powiedzmy, Paryża do Jerozolimy) powiedziałbym, że nawet to jest zbyt szybkie.
Spędzając kilka dni z członków naszej rasy psychicznego była rewitalizacja. Zawsze jest miło spotkać innych, którzy odrzucili traditionalisms dla dobra życia na ich warunkach. Czas dzieliliśmy była pełna śmiechu, dyskusje i nowe pomysły. Rzeczy, że dobra dyplomacja jest wykonany z; jedząc wędzonego mięśnie na schodach, mycie je z zimnym piwem w towarzystwie młodzieży z legionu narodów. Historie naszych starszych mówią nam, że te chwile były tak upoważniającej. Oni nadal są. To życie jest ponadczasowy .........




